Znani zawodnicy

BOGUSŁAW PSUJEK

Był bez wątpienia największą postacią w oleśnickim WKS-ie. Mimo, że nie wystąpił na Olimpiadzie, to jego osoba była znana w lekkoatletycznym świecie. Pierwszy medal dla Oleśnicy zdobył w 1981 roku w biegu na 5000 m. Zdobył dla „Oleśniczanki” wiele medali, również tych najcenniejszych, m.in. w 1986 roku zdobył Mistrzostwo Polski w biegu na 10 i na 5 kilometrów z czasem 14:10.47. Reprezentował też nasz kraj podczas Mistrzostw Świata w Crossie, który odbywał się w hiszpańskim Madrycie. Psujek zwyciężył w maratonie w Berlinie oraz w Bepu. Jego rekord życiowy wynosił 2:10.26 i osiągnął go podczas maratonu londyńskiego w 1987 roku. Zajął wówczas bardzo dobre, siódme miejsce, poprawiając rekord Polski w maratonie Antoniego Niemczaka o 8 sekund. Niestety, w 1990 roku ten wieloletni reprezentant Polski zginął śmiercią tragiczną, a był przecież murowanym kandydatem do występu na Igrzyskach Olimpijskich w Seulu. Od 1990 roku Międzynarodowy Bieg Uliczny rozgrywany na ulicach Oleśnicy jest nazwany Memoriałem Bogusława Psujka w podziękowaniu za jego wkład i sukcesy dla oleśnickiego klubu. Jego dorobek w barwach „Oleśniczanki” to 14 medali z Mistrzostw Polski (11 złotych), oraz wiele startów na imprezach rangi mistrzowskiej.

BOGUMIŁ KUŚ

Kolejnym znanym i liczącym się zawodnikiem, który reprezentował barwy WKS „Oleśniczanka” był Bogumił Kuś, który swój pierwszy medal, i to od razu złoty, wywalczył dla WKS-u w 1981 roku w biegu na 10000 m. Rok i dwa lata później wynik ten powtórzył, Zawodnik ten, wspólnie z Bogusławem Psujkiem, reprezentował nasz kraj podczas madryckich Mistrzostw Świata w Crossie. Złoto Kuś zdobywa w 1987 roku, ale tym razem w mierzącym 42 km i 195 metrów maratonie.

LESZEK BEBŁO

Do „Oleśniczanki” Bebło przeszedł ze „Stali” Stalowa Wola w 1986 roku jako medalista mistrzostw Polski juniorów. W 1986 roku wchodzi na usta wielu fanów i kibiców lekkiej atletyki. Zaczyna z przysłowiowego wysokiego „C”. W 1986 roku zdobywa złoty medal w biegu na 5000 m i wynik ten kopiuje rok później. Jednym z lepszych okresów w karierze tego zawodnika to bez wątpienia rok 1989, który to Bebło zdobywa dla oleśnickiego klubu aż 4 złote medale. W kwietniu 1992 roku podczas maratonu w Londynie, Bebło zajął 9 miejsce ustanawiając rekord życiowy 2:11.28 godz. W 1993 roku wygrał maraton w Paryżu czasem 2:10.46 godz. Leszek Bebło był też drugim, po Bogusławie Mamińskim lekkoatletą „Oleśniczanki”, który reprezentował Polskę podczas Igrzysk Olimpijskich odbywających się w 1992 roku w stolicy Katalonii – Barcelonie. Zajął wówczas 20 lokatę z czasem 2:16.38 godz. Od 1 listopada 1993 roku przestał reprezentować barwy WKS-u. Łącznie dla Oleśnicy zdobył 13 medali Mistrzostw Polski (10 złotych).

BOGUSŁAW MAMIŃSKI

Przygodę z bieganiem zaczynał dość późno. W 1977 roku próbował swoich sił na dystansie 800 m jednak wynik był bardzo przeciętny. Potem jednak zdecydował się trenować długie dystanse. I opłaciło się. Reprezentował Polskę podczas Olimpiady w Moskwie w 1980 roku na dystansie 3000m przeszkody. Zajął wówczas bardzo dobre 7 miejsce, pozostawiając za sobą wielu znakomitych długodystansowców. Mamiński brał także udział w Mistrzostwach Świata w Crossie, który odbywał się w Limmerick. Wcześniej, bo w 1978 roku zajął 3 miejsce w kraju na 1500 m. Zdobył też miistrzostwo Polski w przełajach na dystansie 6000 m. Mamiński wywalczył także tytuł Mistrza Armii Zaprzyjaźnionych w Poczdamie. W Pucharze Europy w 1981 roku zajął 2 miejsce w swojej koronnej konkurencji, czyli 3000 przez przeszkody. Karierą oleśnickiego długodystansowca kierował znakomity trener i pasjonat LA, por Wiesław Kiryk

GRZEGORZ GAJDUS

Kolejnym nieobliczalnym i nietuzinkowym zawodnikiem reprezentującym barwy WKS „Oleśniczanka” jest Grzegorz Gajdus. Na swoim koncie może zaliczyć wiele występów mistrza Polski w maratonie. W 1994 roku w Londynie zajął piąte miejsce, choć prowadził jeszcze na 7 km przed metą. Rok później, w Wenecji mimo, że biegł po zwycięstwo, na metę wpadł jako trzeci. Przed samą metą pomylił trasę i zorientował się dopiero po przebiegnięciu 100 m. Była to niespotykana sytuacja, która na długo zapadła mu w pamięci. Gajdus brał również udział w Oleśnickim Biegu Ulicznym, w którym dwukrotnie wygrywał. Było to w 1998 i 1999 roku. W 1998 roku w Wiedniu Gajdus dał z siebie wszystko. Był drugi za Etiopczykiem Taye, uzyskując 2:09.45. Wbrew pozorom nie bił się w piersi, że tylko 4 sekundy dzieliły go od rekordu Polski.